Wypadanie włosów: jakie badania warto wykonać?
Sonia Biecka
Dietetyk
Weryfikacja medyczna: lek. Wojciech Sierocki
Treść zweryfikowana pod kątem merytorycznym przez lekarza zespołu Optimals.

Wypadanie włosów może być związane z niedoborami pokarmowymi, zaburzeniami hormonalnymi, chorobami tarczycy, stanem zapalnym, przyjmowanymi lekami, gwałtowną redukcją masy ciała czy silnym obciążeniem organizmu. Niekiedy jego przyczyna znajduje się jednak bezpośrednio w obrębie skóry głowy i mieszków włosowych.
Dlatego nie istnieje jeden uniwersalny „pakiet badań na włosy”, który powinien wykonać każdy. Zakres diagnostyki należy dopasować do rodzaju wypadania włosów, czasu trwania problemu, objawów towarzyszących, sposobu żywienia, chorób przewlekłych oraz stosowanych leków.
Najlepszym punktem wyjścia nie jest wykonywanie kilkunastu przypadkowych oznaczeń, ale dokładny wywiad oraz ocena skóry głowy – najlepiej z wykorzystaniem trichoskopii.
Najpierw należy ustalić rodzaj wypadania włosów
Podobny objaw może występować w kilku zupełnie różnych problemach.
Rozlane wypadanie włosów
Włosy wypadają z całej powierzchni głowy, często podczas mycia, czesania lub suszenia. Może to odpowiadać łysieniu telogenowemu, które bywa związane między innymi z:
- przebytą infekcją lub gorączką,
- operacją albo innym dużym obciążeniem organizmu,
- porodem,
- przewlekłym stresem,
- gwałtowną redukcją masy ciała,
- niedostateczną podażą energii lub białka,
- niedoborem żelaza,
- zaburzeniami pracy tarczycy,
- rozpoczęciem albo odstawieniem niektórych leków.

Stopniowe przerzedzanie włosów
Poszerzający się przedziałek, coraz cieńsze włosy na szczycie głowy i stopniowe zmniejszanie ich objętości mogą wskazywać na łysienie androgenowe lub łysienie typu żeńskiego.
W takim przypadku bardzo ważna jest trichoskopia. Pozwala ocenić między innymi różnice w średnicy włosów, obecność włosów zminiaturyzowanych oraz liczbę włosów wyrastających z poszczególnych jednostek mieszkowych. U kobiet sama ocena wizualna może być niewystarczająca.
Okrągłe lub nieregularne ogniska bez włosów
Wyraźnie ograniczone, gładkie obszary bez włosów mogą sugerować łysienie plackowate. W takim przypadku szeroki panel laboratoryjny zazwyczaj nie jest konieczny.
Aktualne wytyczne British Association of Dermatologists wskazują, że u większości osób z typowym obrazem łysienia plackowatego rutynowe wykonywanie badań krwi nie jest potrzebne. Badania dobiera się indywidualnie, na przykład wtedy, gdy wywiad lub objawy wskazują na chorobę tarczycy albo inną chorobę autoimmunologiczną.
Wypadanie włosów połączone ze stanem zapalnym skóry
Ból, pieczenie, nasilony świąd, zaczerwienienie, łuszczenie, krosty, bliznowacenie albo zanikanie ujść mieszków włosowych wymagają konsultacji dermatologicznej. Mogą wskazywać na łysienie bliznowaciejące lub inną chorobę skóry głowy.
W takim przypadku wykonanie samych badań krwi może opóźnić właściwą diagnozę. Niekiedy konieczne jest badanie mykologiczne, dodatkowa diagnostyka dermatologiczna lub biopsja skóry głowy.
Jakie badania najczęściej rozważa się przy rozlanym wypadaniu włosów?
1. Morfologia krwi
Morfologia pozwala ocenić między innymi stężenie hemoglobiny, liczbę krwinek czerwonych oraz parametry takie jak MCV i MCH. Pomaga wykryć niedokrwistość, która może współwystępować z nasilonym wypadaniem włosów, osłabieniem, dusznością wysiłkową, pogorszeniem koncentracji czy przewlekłym zmęczeniem.
Prawidłowa morfologia nie wyklucza jednak wczesnego niedoboru żelaza. Zapas żelaza może się zmniejszyć, zanim rozwinie się pełnoobjawowa niedokrwistość.
2. Ferrytyna i gospodarka żelazowa
Ferrytyna jest jednym z najczęściej oznaczanych parametrów u osób z rozlanym wypadaniem włosów. Pomaga ocenić zapasy żelaza, ale jej wynik należy interpretować w szerszym kontekście.
Ferrytyna jest jednocześnie białkiem ostrej fazy. Może być podwyższona podczas infekcji, przewlekłego stanu zapalnego, w chorobach wątroby oraz w niektórych zaburzeniach metabolicznych. W uzasadnionych przypadkach lekarz może więc zlecić również:
- żelazo,
- transferynę,
- całkowitą zdolność wiązania żelaza,
- wysycenie transferyny,
Najnowsza metaanaliza z 2026 roku wykazała przeciętnie niższe stężenia ferrytyny u osób z łysieniem telogenowym niż w grupach kontrolnych. Autorzy zwrócili jednak uwagę na dużą różnorodność uwzględnionych badań. Oznacza to, że niski poziom ferrytyny może być jednym z istotnych elementów diagnostyki, ale nie u każdej osoby będzie główną przyczyną problemu.
Nie istnieje również jeden potwierdzony naukowo „idealny poziom ferrytyny dla włosów”. Spotykane w internecie wartości 50, 70 czy 100 ng/ml nie powinny być traktowane jako uniwersalny cel leczenia. Wynik należy odnosić do całego obrazu klinicznego, morfologii, objawów, obecności stanu zapalnego oraz przyczyny ewentualnej utraty żelaza.
3. TSH, a w razie potrzeby także fT4
Zarówno niedoczynność, jak i nadczynność tarczycy mogą wpływać na kondycję włosów. Oznaczenie TSH warto szczególnie rozważyć, gdy wypadaniu włosów towarzyszą:
- przewlekłe zmęczenie,
- senność lub pobudzenie,
- nietolerancja zimna albo gorąca,
- zmiany masy ciała,
- zaburzenia rytmu serca,
- zaparcia lub częste wypróżnienia,
- sucha skóra,
- zaburzenia miesiączkowania,
- choroby tarczycy w wywiadzie osobistym lub rodzinnym.
Nie każdy wynik TSH znajdujący się w górnej części zakresu referencyjnego odpowiada jednak za wypadanie włosów. W badaniu z 2026 roku obejmującym osoby z różnymi rodzajami łysienia nie wykazano istotnych różnic w rozkładzie TSH pomiędzy pacjentami z prawidłową czynnością tarczycy. Wynik powinien być zatem interpretowany łącznie z objawami i – w razie potrzeby – z fT4 oraz dalszą diagnostyką tarczycy.
Przeciwciała anty-TPO i anty-TG nie muszą być oznaczane automatycznie u każdej osoby z wypadaniem włosów. Są najbardziej przydatne, gdy istnieje podejrzenie autoimmunologicznej choroby tarczycy.
4. Witamina D – 25(OH)D
Badania obserwacyjne często pokazują niższe stężenia witaminy D u osób z niektórymi rodzajami wypadania włosów. W metaanalizie opublikowanej w 2026 roku niższe stężenia 25(OH)D obserwowano również u osób z łysieniem telogenowym. Wyniki poszczególnych badań były jednak bardzo zróżnicowane.
Oznaczenie 25(OH)D warto rozważyć przede wszystkim w przypadku:
- niewielkiej ekspozycji na słońce,
- niesuplementowania witaminy D,
- chorób powodujących zaburzenia wchłaniania,
- osteopenii lub osteoporozy,
- diet eliminacyjnych,
- wcześniej stwierdzonego niedoboru.
Niski poziom witaminy D może wymagać uzupełnienia, ale nie oznacza automatycznie, że jest jedyną przyczyną wypadania włosów.
5. Witamina B12 i kwas foliowy
Oznaczenie witaminy B12 i kwasu foliowego może być zasadne między innymi u osób:
- stosujących dietę wegańską lub bardzo restrykcyjną,
- z niedokrwistością albo nieprawidłowym MCV,
- z chorobami przewodu pokarmowego,
- po operacjach bariatrycznych,
- przyjmujących leki wpływające na wchłanianie witaminy B12,
- z objawami neurologicznymi, osłabieniem lub zapaleniem języka.
Nie ma natomiast mocnych podstaw, aby te parametry oznaczać rutynowo u każdej osoby z łysieniem.
6. Cynk
Cynk uczestniczy w procesach związanych z podziałami komórkowymi i funkcjonowaniem skóry, ale jego stężenie w surowicy nie jest idealnym wskaźnikiem całkowitego stanu odżywienia organizmu.
Badanie kliniczno-kontrolne z 2024 roku wykazało niższe stężenie cynku u kobiet z przewlekłym łysieniem telogenowym. Jednocześnie nie stwierdzono różnic pomiędzy pacjentkami a grupą kontrolną w zakresie hemoglobiny, ferrytyny, witaminy B12, witaminy D, hormonów tarczycy, miedzi ani biotyny. Wyniki te wspierają indywidualne, a nie automatyczne zlecanie szerokich paneli mikroelementów.
Oznaczenie cynku można rozważyć przy restrykcyjnej diecie, niedożywieniu, przewlekłych biegunkach, zaburzeniach wchłaniania, gojeniu ran lub innych objawach sugerujących niedobór.
Kiedy warto wykonać badania hormonalne?
Badania hormonów płciowych nie są potrzebne każdej kobiecie z przerzedzeniem włosów. Prawidłowe stężenie androgenów nie wyklucza łysienia typu żeńskiego, a nieprawidłowy wynik laboratoryjny powinien być interpretowany razem z objawami.
Diagnostykę w kierunku hiperandrogenizmu warto rozważyć szczególnie wtedy, gdy wypadaniu włosów towarzyszą:
- nieregularne lub zanikające miesiączki,
- nadmierne owłosienie twarzy albo ciała,
- nasilony lub nagle pojawiający się trądzik,
- trudności z zajściem w ciążę,
- szybkie postępowanie przerzedzenia włosów,
- obniżenie głosu lub inne cechy wirylizacji.
Zgodnie z wytycznymi Society for Endocrinology z 2025 roku zakres diagnostyki może obejmować między innymi:
- testosteron całkowity,
- SHBG i ocenę wolnego testosteronu,
- DHEA-S,
- androstendion,
- 17-hydroksyprogesteron.
Badania androgenów powinny być wykonywane rano, najlepiej na czczo i – jeżeli jest to możliwe – we wczesnej fazie folikularnej cyklu. Zakres oznaczeń oraz sposób przygotowania zależą jednak od sytuacji klinicznej, stosowanej antykoncepcji hormonalnej i celu diagnostyki.
Szybko narastające objawy hiperandrogenizmu lub wirylizacji wymagają pilnej konsultacji lekarskiej, ponieważ rzadko mogą być związane z poważniejszą chorobą jajników albo nadnerczy.
Jakie badania wykonuje się tylko w określonych sytuacjach?
W zależności od objawów lekarz może rozważyć również:
- przeciwciała w kierunku celiakii – przy niedoborze żelaza, przewlekłych dolegliwościach jelitowych, niedoborach lub utracie masy ciała;
- badanie mykologiczne – przy łuszczeniu skóry, połamanych włosach, świądzie albo podejrzeniu grzybicy;
- badania w kierunku chorób autoimmunologicznych – wyłącznie przy charakterystycznych objawach;
- badania w kierunku kiły – gdy obraz kliniczny lub wywiad uzasadniają takie podejrzenie;
- biopsję skóry głowy – przy podejrzeniu łysienia bliznowaciejącego lub gdy rozpoznanie pozostaje niejasne.
Wytyczne dotyczące łysienia plackowatego podkreślają, że takie badania powinny wynikać z konkretnego podejrzenia klinicznego, a nie być wykonywane rutynowo „na wszelki wypadek”.
A co z biotyną?
Biotyna jest często reklamowana jako podstawowy suplement „na włosy, skórę i paznokcie”. Jej rzeczywisty niedobór występuje jednak rzadko, a w badaniu kobiet z przewlekłym łysieniem telogenowym nie stwierdzono niższych stężeń biotyny niż w grupie kontrolnej.
Co więcej, wysokie dawki biotyny mogą zaburzać wyniki niektórych badań laboratoryjnych, w tym oznaczeń hormonów tarczycy, hormonów płciowych, witaminy D, parathormonu oraz części markerów kardiologicznych. Wpływ zależy od dawki, czasu od przyjęcia suplementu i metody stosowanej przez laboratorium.
Przed pobraniem krwi należy poinformować lekarza i laboratorium o przyjmowaniu biotyny. Nie powinno się samodzielnie ustalać czasu jej odstawienia, ponieważ zalecenia mogą się różnić w zależności od dawki i rodzaju wykonywanego testu.
Praktyczna lista badań na początek
Przy rozlanym, utrzymującym się wypadaniu włosów lekarz może w pierwszej kolejności rozważyć:
- morfologię krwi,
- ferrytynę,
- TSH, a w razie wskazań także fT4,
- CRP i szerszą ocenę gospodarki żelazowej, jeśli interpretacja ferrytyny jest niejednoznaczna.
W zależności od sposobu żywienia, objawów i wywiadu zakres można rozszerzyć o:
- 25(OH)D,
- witaminę B12,
- kwas foliowy,
- cynk,
- białko całkowite i albuminę,
- badania hormonalne,
- badania w kierunku zaburzeń wchłaniania lub chorób autoimmunologicznych.
Nie oznacza to, że wszystkie te parametry trzeba wykonywać jednocześnie. Szeroki panel może wygenerować przypadkowe, graniczne odchylenia, które nie mają związku z kondycją włosów.
Najczęściej zadawane pytania
Czy istnieje jeden gotowy pakiet badań na wypadanie włosów?
Nie. Zakres badań powinien zależeć od sposobu wypadania włosów, wyników badania skóry głowy, objawów towarzyszących, diety, przyjmowanych leków i historii zdrowotnej. W łysieniu androgenowym lub bliznowaciejącym ważniejsze od rozbudowanego panelu krwi może być badanie dermatologiczne i trichoskopia.
Czy prawidłowa morfologia wyklucza niedobór żelaza?
Nie. Zapasy żelaza mogą być obniżone, zanim dojdzie do spadku stężenia hemoglobiny. Z tego powodu przy rozlanym wypadaniu włosów często oznacza się również ferrytynę.
Jaka ferrytyna jest najlepsza dla włosów?
Nie ustalono jednego, uniwersalnego poziomu ferrytyny gwarantującego prawidłowy wzrost włosów. Wynik należy interpretować razem z morfologią, CRP, objawami, miesiączkami, dietą i pozostałymi parametrami gospodarki żelazowej. Samodzielne przyjmowanie żelaza wyłącznie po to, aby osiągnąć internetowy „cel dla włosów”, nie jest bezpieczne.
Czy przy wypadaniu włosów trzeba zbadać wszystkie hormony?
Nie. Badania androgenów mają największe znaczenie, gdy występują również zaburzenia miesiączkowania, hirsutyzm, nasilony trądzik, problemy z płodnością lub szybkie postępowanie objawów. U wielu kobiet z łysieniem typu żeńskiego wyniki hormonów pozostają prawidłowe.
Czy niski poziom witaminy D może powodować wypadanie włosów?
Niedobór witaminy D może współwystępować z niektórymi rodzajami łysienia, ale nie zawsze jest ich bezpośrednią i jedyną przyczyną. Wyrównanie potwierdzonego niedoboru jest ważne dla zdrowia ogólnego, jednak nie zastępuje diagnostyki dermatologicznej.
Czy warto od razu zbadać cynk, selen, miedź i biotynę?
Nie u każdej osoby. Oznaczenia te są bardziej uzasadnione przy restrykcyjnej diecie, niedożywieniu, zaburzeniach wchłaniania lub innych objawach niedoboru. Aktualne badania nie potwierdzają, aby wszystkie osoby z łysieniem telogenowym miały zaburzone stężenia tych składników.
Czy można zacząć suplementację przed wykonaniem badań?
Lepiej najpierw ocenić sposób żywienia i potwierdzić rzeczywiste wskazania. Żelazo, cynk, selen czy witamina A przyjmowane w nadmiarze mogą być szkodliwe, a niektóre suplementy mogą paradoksalnie nasilać wypadanie włosów. Biotyna może dodatkowo zafałszować część wyników laboratoryjnych.
Czy prawidłowe wyniki badań oznaczają, że problem jest „tylko ze stresu”?
Nie. Prawidłowe wyniki nie wykluczają łysienia androgenowego, przewlekłego łysienia telogenowego, łysienia plackowatego ani chorób skóry głowy. Stres może być jednym z czynników, ale rozpoznanie powinno wynikać z wywiadu, badania skóry i – w razie potrzeby – trichoskopii.
Podsumowanie
Wypadanie włosów jest objawem, a nie osobną diagnozą. Najbardziej racjonalna diagnostyka zaczyna się od określenia rodzaju problemu oraz oceny skóry głowy.
Przy rozlanym wypadaniu włosów najczęściej rozważa się morfologię, ferrytynę oraz ocenę pracy tarczycy. Witamina D, witamina B12, kwas foliowy, cynk i hormony powinny być oznaczane przede wszystkim wtedy, gdy przemawiają za tym objawy, sposób żywienia lub historia zdrowotna.
Celem badań nie jest znalezienie jakiegokolwiek wyniku poza zakresem, ale ustalenie, czy istnieje przyczyna, której leczenie może realnie poprawić zdrowie i kondycję włosów. Warto pamiętać, że prawidłowe wyniki nie zawsze oznaczają pełne zdrowie.
Materiał ma charakter edukacyjny i nie zastępuje indywidualnej konsultacji lekarskiej ani diagnostyki dermatologicznej.
Piśmiennictwo
- Harries M.J. i wsp. British Association of Dermatologists living guideline for managing people with alopecia areata 2025. British Journal of Dermatology, 2025.
- Elhassan Y.S. i wsp. Society for Endocrinology Clinical Practice Guideline for the Evaluation of Androgen Excess in Women. Clinical Endocrinology. 2025;103(4):540–566. doi: 10.1111/cen.15265.
- Ahmed A. i wsp. Association between Serum Trace Elements and Telogen Effluvium: A Systematic Review and Meta-Analysis. Skin Appendage Disorders, 2026. doi: 10.1159/000550921.
- Durusu Turkoglu I.N. i wsp. A comprehensive investigation of biochemical status in patients with telogen effluvium: Analysis of Hb, ferritin, vitamin B12, vitamin D, thyroid function tests, zinc, copper, biotin, and selenium levels. Journal of Cosmetic Dermatology, 2024. doi: 10.1111/jocd.16512.
- Kuczara A. i wsp. Trichoscopy of Androgenetic Alopecia: A Systematic Review. Journal of Clinical Medicine. 2024;13(7):1962. doi: 10.3390/jcm13071962.
- Zhang D., LaSenna C., Shields B.E. Serum Ferritin Levels: A Clinical Guide in Patients With Hair Loss. Cutis. 2023;112(2):62–67. doi: 10.12788/cutis.0837.
- An Analysis of Thyrotropin Levels in Patients With Nonscarring Alopecia: A Single-Center Retrospective Comparative Study. Journal of Clinical and Aesthetic Dermatology. 2026;19(4):35–37.
- Li D. i wsp. AACC Guidance Document on Biotin Interference in Laboratory Tests. Journal of Applied Laboratory Medicine. 2020;5(3):575–587. doi: 10.1093/jalm/jfz010.